Od 13. do 19. marca na obiektach w Plewiskach i Swarzędzu rozgrywany był turnej eliminacyjny do mistrzostw Europy do lat siedemnastu. Macedonia Północna, Szkocja, Dania oraz Polska walczyly o bilet na imprezę dla najlepszych zespołów na Starym Kontynencie w tej kategorii wiekowej.

   
    Idzie młodzież. Idzie i pewnie się rozpycha

Z niejakim optymizmem podchodziliśy do gry tej kadry. Marcin Kasprowicz od lat uchodzi za jednego z najlepszych trenerów w kraju nad Wisłą. Jeździ od meczów Centralnej Ligi Juniorek, poprzez Ekstraligę na turniejach Młodzieżowych Mistrzostw Polski kończywszy. Trener, który ilością przejechanych kilometrów równać się może spokojnie z kierowcami na ciężarowych trasach międzynarodowych. W jeden weekend potrafi odwiedzić do trzech spotkań, w różnych miejscach Polski. Jego kajet z nazwiskami to istna wielka księga. Jest w stanie opowiadać o każdej zawodniczce w tej kategorii wiekowej. Także na turniej w Wielkopolsce stworzył zespół, który zrobił awans. Zrobił, nie bójmy się tego powiedzieć, zrobił awans w olśniewającym stylu.

Jako pierwsze naprzeciw Polek stanęły zawodniczki Macedonii Północnej. Piszący nie lubi używać takich zwrotów, lecz piłkarki z Bałkanów były tylko tłem dla Orlic. Przekonujące 9:0, okraszone wspaniałymi cieszynkami po każdej bramce pozwalało nam wierzyć, że oto widzimy drużynę. Drużynę, pomimo młodego wieku, grającą konsekwetnie, inteligentnie i która wypunktowała dosłownie każdy błąd rywalek. Osobne słowa a propos cieszynek. Każda była inna, ale każda była wykonana zespołowo. To był zespół przez duże „Zet”.Następnie młode Polki zmierzyły się z rówieśniczkami ze Szkocji. Tu też mecz pod dyktando Orlic, które wygrywają 5:1 meldują się w finałach. Szkotkom, jako jedynym, udaje się znaleźć drogę do polskiej bramki. Ostatni mecz turnieju, to rywalizcja z Danią. Podopieczne Marcina Kasprowicza były skoncentrowane przez całe 90 minut i pewnie wygrały 3:0. Radość nie do opisania.

Nasze młode Orlice w trzech meczach zdobyły komplet punktów. Strzeliły 17. bramek, tracąc tylko jednego gola, w meczu ze Szkocją. Bramki dla naszego zespołu zdobywały: Oliwia Związek (4 trafienia), Weronika Araśniewicz (2), Oliwia Łapińska (2), Julia Ostrowska, Małgorzata Rogus, Krystyna Flis, Zuzanna Witek, Anna Skrzypczyk, Martyna Bartczak, Kinga Wyrwas po jednej bramce. Bramkę samobójczą dla naszej kadry „zdobyła” Mihaela Dodevska z Macedonii Północnej. Cały turniej, pełne 270. minut w naszej bramce wystąpiła Julia Woźniak.

Mamy utalentowane pokolenie. Mamy młode zawodniczki, które potrafią robić różnicę. Mamy młodzież, która wie czego chce i po to idzie. Mamy też kapitana tego statku, trenera i mentora, który po raz kolejny wyselekcjonował grupę zawodniczek i stworzył z tego zespół, a po meczach z Macedonkami i Szkotkami piszącemu te słowa nasuwa się określenie „maszyna:. Na co stać te dziewczyny na Euro? Nasze pokolenie zwykło mówić: „stówka do wróżki, wróżka ci powie”. Dajmy sztabowi pracować, dziewczynom się rozwijać. Wspierajmy dalej tę młodzież, by spełniała marzenia. Po ostatnich wydarzeniach wyniki młodych Orlic to duża chochla miodu, w tej beczce dziegciu zwanej sezonem 2023/2024 w kobiecej piłce w Polsce.

Wielkie podziękowania dla Wiktorii Łabędzkiej z Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej za możliwość skorzystania z jej wspaniałych zdjęć.


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Podobają Ci się nasze artykuły ? Postaw mi kawę na buycoffee.to
Będziemy wdzięczni i jeszcze bardziej zmotywowani do dalszej ciężkiej pracy.

© Materiał chroniony prawem autorskim. Kopiowanie, rozpowszechnianie lub inne wykorzystanie bez zgody autora jest zabronione. Zasady przedruków określa regulamin.

Reklama
Fan kobiecego sportu. Blisko dwie dekady w kobiecym szczypiorniaku. Ponad dekadę w kobiecej kopanej. Lojalny dla swoich. Wrzód wiadomo gdzie, gdy słabszym dzieje się krzywda.